Tego dnia przypada rocznica pierwszego transportu Żydów do obozu zagłady w Bełżcu – miejsca, które stało się jednym z najbardziej przerażających symboli niemieckiej machiny śmierci. To także dzień, w którym rozpoczęto pierwsze masowe gazowania.
Tego dnia, o poranku, w komorach gazowych zamordowano Żydów przywiezionych z Lublina.
Trudno znaleźć słowa, które oddadzą skalę cierpienia i tragedii, jaka rozegrała się w tym miejscu. Bełżec nie był obozem pracy – był miejscem zaprojektowanym wyłącznie do odbierania życia. W ciągu zaledwie kilku miesięcy zamordowano tam setki tysięcy ludzi – kobiet, mężczyzn i dzieci.
Dziś pozostaje pamięć. Cisza. I obowiązek, by nie zapomnieć…
Patrząc na współczesne upamiętnienie tego miejsca, widzimy nie tylko historię, ale także przestrogę. Każdy kamień, każda przestrzeń tego pomnika przypomina o konkretnych ludzkich losach – o przerwanych życiach, o rodzinach, które przestały istnieć.
Niech ta rocznica będzie chwilą zatrzymania. Refleksji nad tym, do czego prowadzi nienawiść, obojętność i dehumanizacja drugiego człowieka.
Pamiętamy.
